Kmiecik: najlepszy sezon od 1960 roku

Trener kadry juniorów Wiesław Kmiecik nie ma wątpliwości. Od 1960 roku nie mieliśmy tak dobrego sezonu w łyżwiarstwie szybkim. Wówczas Elwira Seroczyńska i Helena Pilejczyk stanęły na olimpijskim podium. W Vancouver brązowy medal w biegu drużynowym zdobyły Katarzyna Bachleda-Curuś, Luiza Złotkowska i Katarzyna Woźniak. Podopieczny naszego szkoleniowca Artur Nogal został w marcu mistrzem świata juniorów w biegu na 500 m.
- Po bardzo udanym czempionacie w Moskwie sezon dla juniorów zakończył się. Artur Nogal w stolicy Rosji odniósł triumf jakiego w polskim łyżwiarstwie szybkim nie mieliśmy. Jan Miętus wygrał kiedyś 1500 m w juniorskich mistrzostwach świata, ale wówczas prowadzona była klasyfikacja wielobojowa - powiedział Wiesław Kmiecik. Podkreślił on ogromne możliwości zawodnika Marymontu Warszawa. Jest mocny nie tylko fizycznie, ale również mentalnie.
- W porównaniu z poprzednim sezonem Artur Nogal zrobił ogromny postęp. Na torach europejskich na 500 metrów zanotował postęp o 1,4 sekundy. To jest bardzo dużo. Nie zdziwiłbym się, gdyby za rok pobił seniorski rekord kraju. W wieloboju sprinterskim już to zrobił. Artur Nogal na pewno jest naszą gwiazdą w kategorii juniorów. Poza nim mamy grupę solidną grupę zawodników, która prezentuje średni poziom. Tomasz Pandyra był osiemnasty w Moskwie na 500 m. - dodał polski szkoleniowiec.
Wiesław Kmiecik dodał, że niektórzy obecni juniorzy jeszcze będą mogli startować w tej kategorii od roku do trzech lat. Mamy też grupę zdolnych zawodniczek i zawodników, która niebawem wejdzie w wiek juniora. - Dobry występ Artura Nogala był impulsem dla jego młodych kolegów. Jeszcze większą zachętą do uprawiania łyżwiarstwa szybkiego był brązowy medal kobiecej drużyny. Dziewczyny wniosły wiele otuchy. O radości nie będę mówił. Powiem tylko tyle, że np. w Rosji czy Niemczech obcy ludzie gratulowali mi sukcesu łyżwiarskiej drużyny. W Polsce wiele ludzi mówiło, że dzięki właśnie Luizie Złotkowskiej i jej koleżankom zaczęli interesować się naszą dyscypliną sportu - zakończył trener Wiesław Kmiecik.