Lee postawił na swoim

Srebrny medal zawodnika Korei Południowej Lee Seung-Hoona na dystansie 5 km został uznany w Richmond jako niespodzianka. Zawodnik ten jest doskonale znany w środowisku.

- Startujemy przecież razem w wielu międzynarodowych imprezach. Wiedziałem, że Koreańczyk robi szybkie postępy. Nie dostał się on do olimpijskiej ekipy swojego kraju w short tracku. Zmienił więc specjalizację – mówił brązowy medalista igrzysk Rosjanin Iwan Skobriew.

- Gdy mi się nie powiodło w jednej odmianie łyżwiarstwa, to zaryzykowałem w tej drugiej, no i udało się. Trzeba pamiętać, że na krótkim torze biega się również długie dystanse – opowiadał dziennikarzom szczęśliwy Koreańczyk.Z kolei Skobriew zdradził, że gdy w ostatniej parze biegli Havard Bokko i Chad Hedrick on gorąco modlił się. – Nasze kombinezony poświęcił ojciec Nikołaj, który jest z nami w Vancouver. Wierzę w Boga. Szeptałem Panie Boże daj mi ten krążek, tak ciężko na niego pracowałem – zdradził Iwan Skobriew. Dodał on, że do Vancouver na czas igrzysk przylecieli jego rodzice, chrzestni oraz narzeczona